http://blogroku.pl/2013/kategorie/ulica-i-dom,5h3,blog.html

Liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2014

Boston


Witajcie


Dzisiaj spóźniony (jak zwykle) wpis z wyprawy do Bostonu.

Boston

Miasto w północno-wschodniej części USA (na Wschodnim Wybrzeżu), stolica stanu Massachusetts.
Boston został założony w roku 1630; jest jednym z najstarszych i ze względów kulturowych najważniejszych miast w USA. Jest wiodącym ośrodkiem naukowym i gospodarczym, głównie w dziedzinie finansów i zaawansowanych technologii, przede wszystkim biotechnologii, przemysłu zbrojeniowego (Raytheon), informatyki (m.in. laboratoria i instytuty informatyki teoretycznej, nowatorskich technologii mediów i sztucznej inteligencji, Massachusetts Institute of Technology, setki firm informatycznych) i szkolnictwa wyższego (działa tu ok. 50 uniwersytetów i college'ów, z ponad 100 tys. studentów). 
Miasto Boston leży w centrum obszaru metropolitalnego tzw. Wielkiego Bostonu (ang. Greater Boston), w skład którego oprócz niego wchodzą miasta: Cambridge, Quincy, Newton, Brookline i wiele innych mniejszych miast i osiedli w pobliżu.

Boston to jedno z najważniejszych i najbogatszych miast Wschodniego Wybrzeża. Na przedmieściu Cambridge znajduje się najstarszy amerykański uniwersytet, Harvard University, założony w 1636 r. Opodal położona jest renomowana politechnika (obecnie w praktyce pełen uniwersytet posiadający także katedry nauk humanistycznychMassachusetts Institute of Technology (MIT), jedna z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w USA. W Bostonie jest też kilkadziesiąt innych szkół wyższych. Miasto jest ważnym ośrodkiem kulturalnym; m.in. Bostońska Orkiestra Symfoniczna założona w 1881 r., liczne teatry, muzea i galerie sztuki nowoczesnej.

Boston jest chyba najbardziej europejskim miastem pod względem  architektonicznym. Czyste i zadbane miasto zamieszkałe prawie w całości przez białą ludność.

15 kwietnia 2013 podczas Maratonu Bostońskiego miał miejsce zamach bombowy w wyniku którego śmierć poniosły trzy osoby w tym ośmioletnie dziecko. Wielu z was oglądało bądź czytało wiadomości o tym zamachu...


Przygodę z Bostonem rozpoczęliśmy od wizyty w porcie.


foto. Ulica i Dom - port jachtowy w Bostonie


I wyprawy na ocean w poszukiwaniu wielorybów.


foto. Ulica i Dom - tą łodzią płynęliśmy


foto. Ulica i Dom - w tle port i panorama Bostonu


foto. Ulica i Dom - znaleźliśmy :)


                                          film - Ulica i Dom




Wizyta w najwyższym bostońskim drapaczu chmur 

foto. Ulica i Dom - w tle najwyższy budynek Bostonu



foto. Ulica i Dom - i widok z najwyższego piętra



Najstarsza, bez zmian, ulica Bostonu

                                                   foto. Ulica i Dom





Uniwersytet Harvarda

foto. Ulica i Dom - John Harvard - fundator i założyciel Uczelni


Trinity Church  - Jeden z głównych zabytków Ameryki



                                                   foto.Ulica i Dom





Muzeum US NAVY  


                                         USS Constitution

                                          foto. Ulica i Dom

Pierwszy okręt wojenny Armii Stanów Zjednoczonych.
Otwarty dla zwiedzających i nadal pływający symbol amerykańskiej rewolucji.


                                         USS Cassin Young, niszczyciel klasy Fletcher.

                                          foto. Ulica i Dom




Żeby zobaczyć wszystkie zabytki Bostonu potrzeba kilku dni.  My mieliśmy tylko półtora dnia,
może jeszcze kiedyś ?  :)

Poniżej linki do pełnej galerii zdjęć z Bostonu:

niedziela, 5 października 2014

Waszyngton DC

Tydzień temu, w piątek w nocy, wyjechaliśmy do Waszyngtonu na weekend. Wyprawa zorganizowana przez polskie małżeństwo z pasją. Atmosfera domowa i wiele radości z wyprawy.
Ale po kolei :)
Waszyngton DC - stolica USA, miasto którego ponad 70% mieszkańców stanowią afro-amerykanie. Przedmieścia brudne i zaniedbane. Za to centrum przyprawia o zawrót głowy.


Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Capitolu.


Capitol                                                     
  
Budynek położony na wzgórzu Kapitolińskim w Waszyngtonie, pełniący funkcję siedziby Kongresu Stanów Zjednoczonych. Budowa Capitolu rozpoczęła się w 1793 a zakończyła w 1800. Budynek ma 88m wysokości. Od samego początku jego przeznaczeniem była siedziba Rządu US. Kamień węgielny pod budowę położył Jerzy Waszyngton.
Ciekawostka - W budynku Capitolu znajduje się punk na posadzce który określa ścisły środek wokół którego powstawało miasto Waszyngton.


Monument Waszyngtona     

Biały obelisk znajdujący się w parku National Mall w Waszyngtonie upamiętniający prezydenturę Jerzego Waszyngtona. Wybudowany z marmuru, granitu i piaskowca monument mierzy 169,3 m wysokości. Wewnątrz pomnika znajduje się winda, którą można wjechać na jego szczyt, skąd w zależności od przezroczystości powietrza rozciąga się widok nawet na ponad 60 km. Do roku 2011 pomnik był otwarty dla zwiedzających codziennie od 9 rano do 5 po południu.
W momencie ukończenia stanowił najwyższą budowlę na świecie; tytuł przejął od katedry w Kolonii, utracił go na rzecz wieży Eiffela w 1889 roku.
Wskutek silnego trzęsienia ziemi do którego doszło we wschodniej części USA (w tym w Waszyngtonie) 23 sierpnia 2011, pomnik uległ uszkodzeniu, po którym zdecydowano zamknąć go dla zwiedzającychMonument został ponownie udostępniony zwiedzającym 12 maja 2014 roku


Pomnik Tadeusza Kościuszki (American Revolution Statuary)
                                                     

Monument z 1910 dedykowany Tadeuszowi Kościuszce, stojący w pobliżu Białego Domu Waszyngtonie. Monument stoi w północno-wschodnim narożniku Parku Lafayette'aNa szczycie cokołu z vermountckiego granitu znajduje się statua Kościuszki, trzymającego plan fortyfikacji Saratogi. Rozwinięta część mapy zwisa luźno na prawej nodze postaci. W lewej ręce bohater trzyma szablę. Ubrany jest w amerykański mundur z czasów walk o niepodległość. Z czterech stron cokołu znajdują się mniejsze rzeźby: orzeł na globie z flagą, szablą i tarczą; orzeł na globie z konturem Azji, walczący z wężem (symbol dominacji rosyjskiej); grupa z Kościuszką w mundurze amerykańskim z bębnem; grupa z Kościuszką w mundurze polskim.

White House  (Biały Dom) 
Oficjalna rezydencja i miejsce pracy prezydentów USA położona w Waszyngtonie, Dystrykt Kolumbia. Nazwa ta została nadana budynkowi 14 września 1901 r. przez prezydenta Roosevelta. Wcześniej nazywany był Pałacem Prezydenckim,Domem Prezydenckim i Siedzibą Władz Wykonawczych.
W grudniu 1790 r. prezydent Waszyngton podpisał Act of Congress, stanowiący, iż rząd federalny będzie rezydował w okręgu, którego powierzchnia nie będzie przekraczała dziesięciu mil kwadratowych u wybrzeży Potomaku. Prezydent Waszyngton wybrał, wraz z architektem miejskim Pierre'em L'Enfantem miejsce, w którym miał powstać budynek. Rozpisany konkurs wygrał projekt architektoniczny autorstwa Jamesa Hobana.

Budynek, położony w Waszyngtonie przy 1600 Pennsylvania Avenue, zaczął powstawać w październiku 1792 roku. Uroczyste oddanie do użytku nastąpiło w roku 1800. Pierwszym prezydentem, który w nim zamieszkał, był John Adams. Od czasu wprowadzenia się tam Adamsa, każda następna para prezydencka dokonywała własnych zmian w wystroju budynku.
W swojej historii budynek doświadczył dwóch pożarów. Pierwszego w 1814 r., gdy został podpalony przez Brytyjczyków podczas wojny brytyjsko-amerykańskiej. Drugi pożar wybuchł w zachodnim skrzydle w 1929 r. za prezydentury Hoovera.
Podczas rządów prezydenta Trumana przebudowano całe, z wyjątkiem trzeciego piętra, wnętrze budynku. Najstarszymi jego częściami są obecnie zewnętrzne ściany, niezmienione od 200 lat.

Vietnam Veterans Memorial   

Memoriał jest zbudowany z dwóch ścian z czarnego granitu i ma ok. 75 m długości. Są w nim wyryte, w kolejności chronologicznej, nazwiska żołnierzy poległych w wojnie wietnamskiej - do roku 2003 zarejestrowano 58325 nazwisk.
Ściany są osadzone w gruncie - w najwyższym punkcie wystają z niego na 3 m, w najniższym na 20 cm. Granitowa płyta od lewej strony staje się coraz wyższa, co symbolizuje coraz większe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w konflikt. Granit został specjalnie sprowadzony z Bangalore w Indiach. Jedna ze ścian wychodzi na pomnik Jerzego Waszyngtona, druga - na pomnik Abrahama Lincolna. Wzdłuż ścian znajduje się ścieżka dla zwiedzających.

National Mall      
Formalnie teren parku rozciąga się od pomnika Waszyngtona na wschód, po Capitol. Niemniej jednak powszechnie przyjmuje się, że należą do niego także tereny wokół niego, włączając część West Potomac Park.

Plany jego powstania sięgają założeń urbanistycznych Francuzów, powstałe około 1791 roku. Zostały one jednak zrealizowane dopiero w XX wieku, co łączyło się z przeniesieniem dworca kolejowego na Union Station. Park był świadkiem licznych demonstracji, związanych np. z propagowaniem walki z rasizmem (1963, 1995).
Obecnie należy do największych atrakcji turystycznych stolicy USA i odwiedzany jest corocznie przez dziesiątki milionów turystów. Zaniepokojony niedostateczną infrastrukturą, która nie jest przystosowana do takiej ilości odwiedzających, National Park Service w 2006 podjął inicjatywę mającą na celu lepszą konserwację parku w przyszłości (tzw. National Mall Plan).

 Memoriał Lincolna     
Pomnik upamiętniający szesnastego prezydenta Stanów Zjednoczonych 
Abrahama Lincolna 

znajdujący się w parku National Mall Waszyngtonie, będący budynkiem przypominającym wyglądem klasyczną grecką świątynie taką jak choćby Partenon, zbudowany na planie prostokąta otoczony 38 kolumnami doryckimi z białego marmuru Colorado. Każda z nich ma wysokość 13,4 m i średnicę 2,3 m. Dwie z nich stoją przy wejściu , a pozostałych 36 symbolizuje 36 stanów tworzących Unię w momencie śmierci Abrahama Lincolna. Nad nimi na parapecie wyrzeźbiono 48 festonów, które symbolizują 48 stanów Unii w chwili otwarcia mauzoleum. Kolumnada ma 57 m długości 36 m szerokości.


Arlington National Cemetery 
 Amerykański cmentarz wojskowy położony w Arlington, w stanie Wirginia na terenie Stanów Zjednoczonych.

Cmentarz został założony podczas wojny secesyjnej poprzez wykupienie posiadłości Arlington House, należącej wcześniej do Mary Ann Lee, żony generała wojsk konfederacji Roberta E. Lee.

Na terenie nekropolii pochowani są weterani z wszystkich wojen w których brały udział Stany Zjednoczone w całej swej historii, począwszy od rewolucji amerykańskiej a skończywszy na ostatnich konfliktach zbrojnych w Afganistanie i Iraku. Poza tym jest to miejsce pochówku niewielkiej liczby cywilów, którzy w jakiś sposób byli związani z armią lub polegli w czasie pełnienia obowiązków. Na cmentarzu w Arlington miały miejsce pogrzeby państwowe - William Taft, 
John Fitzgerald Kennedy, Jacqueline Bouvier  Kennedy Onassis Robert F. Kennedy 
(Zwróćcie uwagę jak skromne są to groby, bez przepychu jaki widnieje w Polsce na Powązkach)



 oraz gen. John Pershing. Do roku 1992 na cmentarzu znajdował się grób Ignacego Jana Paderewskiego.
Główne obiekty cmentarza to amfiteatr oraz Grób Nieznanych Żołnierzy zawierający szczątki niezidentyfikowanych amerykańskich żołnierzy, ofiar I wojny światowejII wojny światowej oraz wojny koreańskiej i wojny wietnamskiej, przy którym przez 24 godziny i 365 dni w roku utrzymywana jest warta honorowa.





Wprost z cmentarza udaliśmy się do Hotelu w Luray w Górach Appalachian, po drodze zakupy na grilla. Wódeczka też była:D  Imprezka skończyła się po 12 w nocy. O 10 rano zwiedzanie 4 co do wielkości jaskini w Stanach:
Luray Caverns    


Odkryte zostały w roku1878. W ich wnętrzu znajdują się różne spektakularne formy nacieków jaskiniowych (stalaktytystalagmitystalagnatydraperie naciekowemisy martwicowemakarony, jeziora lustrzane, itp.). Jaskinie zawdzięczają swą sławę także litofonowi – The Great Stalacpipe Organ. Litofon składa się z solenoidów, które uderzają w formacje skalne, wydając dźwięki podobne do ksylofonu lubkamertonu.
Więcej o jaskiniach poczytacie tutaj bo musiałbym zrobić o nich osobny wpis :)

Na koniec perełki: muzeum motoryzacji i muzeum lotnictwa i astronautyki. Opisywał ich nie będę bo zdjęcia oddają cały opis.

Zdjęcia:

Cmentarz w Arlington
Jaskinie Luray
Muzeum lotnictwa i astronautyki
Muzeum motoryzacji w Luray

sobota, 4 października 2014

Wyprawa

Witajcie :)

Moja wyprawa za Wielką Wodę rozpoczęła się w sobotę 30 sierpnia wieczorem. Wyjazd do Katowic samochodem, z K-wic autokarem firmy Polski Bus do Warszawy - bilet 25 PLN od osoby, normalnie taniocha jakich mało a autokar z WC i WiFi :-D
4,5 godziny jazdy i jesteśmy w Warszawie, godzina 24 z minutami i tłumy kibiców wracających z otwarcia Mistrzostw Świata w siatkówce. Śpiew i zabawa po wygranym meczu otwarcia. My (ja, młoda i jej chłopak) taksówką jedziemy na lotnisko. Odprawa rozpoczyna się o godzinie 4,45. Co robić tyle czasu ? SPAĆ :P
Rano pożegnanie, łzy, całusy, przytulanie... Było smutno.
                                                                               
                                                                             
Odprawa, kawa, zakupy na bezcłowym i wylot do Frankfurtu, ogromne lotnisko i 50min oczekiwania na lot do Paryża (tak, tak, dwie przesiadki ale za to bilet znacznie tańszy :) )
w Paryżu dwie godziny oczekiwania na wylot, kolejna kawa i odprawa bezpieczeństwa.
Ośmiogodzinny lot przez Ocean, z małymi turbulencjami, trzema posiłkami i drinkami, minął na oglądaniu filmów i słuchaniu muzyki.
W Nowym Jorku (lotnisko Newark) wylądowałem w niedzielę o godz. 3.45 pm. Odprawa celna i paszportowa bez najmniejszych problemów, raptem jakieś 15 minut :)


Przywitanie przez przyjaciół i 30 minutowa podróż do miejsca w którym spędzę trochę czasu.
Obiad, kawa, rozmowy do późna. Sielanka...
W poniedziałek święto więc wolne. Wyprawa na zakupy po ubranko do pracy i inne potrzebne rzeczy.
Wtorek był już normalnym dniem pracy i od razu szok - temperatura 35 stopni w cieniu i wilgotność 48%, jak w tropiku, było ciężko.


Cóż więcej o tych pierwszych dniach pobytu w Stanach  i moich obserwacjach mogę napisać ?
Na ulicach brudno, drogi dziurawe (jaku nas :P ), ceny w sklepach zaskakują bardzo pozytywnie.
Na każdym kroku witają Cię nieznajomi, uśmiechają się do Ciebie na ulicy, w sklepie, w sąsiedztwie.
Są życzliwi.



Chyba było by na tyle na pierwszy wpis od wieków :-D
I mam nadzieję że jeszcze mnie ktoś czyta ;)


czwartek, 3 kwietnia 2014

Pomiot Szatana

Jakiś czas temu zrobiłem relację z największej w  Polsce wystawy budowli z klocków LEGO. 
Dla tych co nie czytali, luknijcie tutaj

A dzisiaj okazuje się, że najzwyczajniej w świecie zrobiłem promocję Szatanowi :D :P
Jakim cudem ??
Ano takim, że niejaki Sławomir Kostrzewa, z zawodu ksiądz katolicki, ogłosił wszem i wobec, że klocki LEGO to wymysł i pomiot Szatana. Aby ogłupić i zawładnąć duszą naszych dzieci :P

I tak oto całkiem nieświadomie zostałem satanistą :D:D:D :P:P:P:P

Boże, widzisz i nie grzmisz ??
link do artykułu: luknij

Tęskniliście za mną ?? :D

czwartek, 6 marca 2014

I came back

Witajcie po mojej długiej nieobecności na Waszych blogach no i na moim "podwórku" :)
W odpowiedzi na Wasze liczne zapytania mailowe:
Żyję, żyję i mam się dobrze :D

Czas mojej nieobecności poświęciłem na urządzaniu mieszkania, podłączeniu internetu i na sprawach związanych z moimi planami na najbliższą przyszłość.

Tyle w temacie mojej absencji.
Pora na jakiś wpis i odwiedziny na Waszych blogach :D






czwartek, 16 stycznia 2014

Happy Birthday !

Ktosiowi stuknęło dzisiaj równiutkie 50 latek ;)

Czy Ktoś jest zadowolony ze swojego dotychczasowego życia ? 
Sięgam pamięcią wstecz, przegrzebując szuflady swoich wspomnień i dochodzę do wniosku, że tak.  Jestem zadowolony ze swojego dotychczasowego życia.  Owszem, paru decyzji bym nie podjął, inne bym zmienił, niektórych ludzi ominąłbym szerokim łukiem, innych zaprosił już dawno do swojego serca. 

Ale nie żałuję :)

Nie żałuję, bo Ktoś potrafi się cieszyć tym co ma, tym co widział i co przeżył. I choć dzisiaj ma niewiele, to wiele jest tuż tuż, na wyciągnięcie ręki :D  I Ktoś codziennie o tym myśli i marzy. Ktosiowi zaświeciło Słońce ;)  Co prawda Słońce to jest jeszcze daleko ale swoją Mocą grzeje Ktosiowi jego duszę i serce :))

Ktoś wkracza w kolejny etap swojego życia.  A jakie ono będzie dalej ? Czas pokaże. 

Ale Ktoś jest pełen optymizmu i wiary w to, że te najlepsze chwile jego życia są wciąż jeszcze przed Nim. Przecież świeci Słońce :)



Happy Birthday Ktosiu ;) 
 
zdjęcie:http://www.topkoszulki.pl/images/a_meskie/urodziny50.jpg      

niedziela, 12 stycznia 2014

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę... (-4)


 
Widziałem wczoraj zapowiedź drugiej części filmu "Jak rozpętałem II Wojnę Światową" i przypomniałem sobie słynną rozmowę Franka z niemieckim oficerem gdy podawał mu swoje dane personalne:
 - Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, Chrząszczyżewoszyce, powiat Łękołody...  :D

Polskie komedie, te starsze, oparte na dialogu bawiły naszych rodziców, bawią nas i będą bawić nasze dzieci i wnuki.

Kultowy "Rejs" pamiętacie ?
I dialogi z niego:
- Patataj, patataj, patataj, patataj..
- Niestety odpowiedź niepełna, nam chodzi o odgłos paszczowy. 

albo
- Ma pan bilet ?  
- A pan ma ?
- A skąd mam mieć ?  
- No. To wchodzimy.

"Brunet wieczorową porą"
- Halo, słucham?
- Halo, Kazik?
- Nie!... Nie, Kazik! Jola. 
- Przepraszam, pomyłka.
- To po co pan dzwonił?!
- To po co pani podnosi słuchawkę?


"Seksmisja" - w tym filmie chyba słyszałem najlepsze dialogi ;)
  To nas tu o mało nie wykastrowały, a ty cycki będziesz sobie, cyganie, przyprawiał?..
  Żeby chłop nie mógł z gołą babą w windzie...
  Sfiksowałyście, boście chłopa dawno nie miały! Chłopa wam trzeba!...

" – Co to znaczy "mieć chłopa"?
  – Prawdopodobnie chodzi o męską służbę domową, bardzo rozpowszechnioną w XX wieku."

" Miś"  :)

Cholera jasna! Won mi tu stąd, jeden z drugim! Będzie mi tu kłaki rozrzucał! Panie! Tu nie jest salon damsko-męski! Tu jest kiosk RUCH-u! Ja... Ja tu mięso mam !

– Co jest?!
– Nic, panie kierowniku! Oczko mu się odlepiło. Temu misiu.



Macie jakieś swoje ulubione komedie i dialogi ?
W komentarzach chętnie przeczytamy :)

sobota, 11 stycznia 2014

Sobota i inne przemyślenia Ktosia (-5)


Słoneczny i baardzo ciepły sobotni poranek ładuje pozytywną energią na, mam nadzieję, cały dzień.  Jest Moc ! :)

Ale i smutne wiadomości też są, niestety:
- Wypadek Thomasa Morgensterna na skoczni mamuciej w Bad Mitterndorf. Upadek wyglądał  przerażająco. Jego stan lekarze określają jako ciężki. Trzymam kciuki, wracaj do zdrowia Morgi :)
- W Rajdzie Dakar zginął belgijski motocyklista Eric Palante. Smutne to :(
 Nasuwa się myśl, że w sporcie coraz więcej zawodników, coraz bardziej świadomie, podejmuje ryzyko utraty zdrowia a nawet życia po to tylko, żeby uzyskać lepszy wynik.  Czy lepszy wynik wart jest takiego ryzyka ?


Nie wiem czy śmiać się czy też płakać:
Ks. Stanisław Szyszka, znany duchowny z Zakopanego rozpoczął walkę z producentem papieru toaletowego. Wg niego wizerunek baranka umieszczony na takim produkcie obraża katolików, bo jest to... baranek wielkanocny - symbol Jezusa.
Podczas noworocznego kazania ksiądz zszokował swoimi słowami wiernych. Mieszkanka Zakopanego wspomina wydarzenie: - Ksiądz oznajmił, że ma papier toaletowy, który wyprodukowali przeciwnicy Kościoła, by szykanować wspólnotę. Kobieta dodaje, że ksiądz sugerował, że na jego opakowaniu znajduje się baranek wielkanocny. - Jestem wierząca, ale to zwykła owca (...) ksiądz się skompromitował - dodaje kobieta.


Światełko w tunelu ?

Polski producent spod Poznania sprzedaje swoje autobusy również z blokadą dla pijanego kierowcy. Chętnie kupują je miasta w Norwegii i Szwecji. U nas zamówił je tylko Szczecin.
Alcolocki montowane są na życzenie klienta. To urządzenie wielkości telefonu komórkowego. Kierowca musi najpierw w nie dmuchnąć. Jeśli pił alkohol, nie uruchomi silnika, a urządzenie wysyła automatycznie sygnał do dyspozytora. Kierowca musi dmuchać w alcolock przy każdym uruchamianiu pojazdu, także np. po postoju na pętli.
Komisja Europejska pracuje nad tym, by takie rozwiązania obowiązywały we wszystkich krajach członkowskich.

A moim zdaniem takie urządzenia powinny być fabrycznie montowane w każdym nowym samochodzie :)


Idzie Zima, podobno :) 

Niedziela.
W niedzielę wschodnia połowa kraju pozostanie na skraju układu niskiego ciśnienia znad zachodniej Rosji. W tej części Polski spodziewajmy się umiarkowanych opadów śniegu. Tymczasem w zachodniej połowie kraju zacznie oddziaływać pogodny wyż znad Niemiec. Do Polski zacznie napływać bardzo zimne powietrze pochodzenia arktycznego. 



________________________________________________________

Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi:
- Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocia Basią w garażu. Wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem...
- Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy!
Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.
- No więc, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku...

.

środa, 8 stycznia 2014

Śmierć Jeździ Bez Pasów...

______________________________________________________________________________________________
 
Dasz radę utrzymać na rękach słonia? 
Taką masę będzie miało Twoje dziecko w chwili zderzenia. 
Twoje ramiona go nie ochronią. 

Niezapięty z tyłu kumpel siedzący za Tobą, w chwili zderzenia przełamie nie tylko oparcie Twojego fotela. Zmiażdży Cię. 
Naprawdę masz siłę zmierzyć się z masą uderzeniową 3750 kg? 
To tylko 50km/h i 75 kg wagi pasażera.
______________________________________________________________________________________________



Kilka dni temu w wypadku samochodowym zginęła bliska koleżanka naszej znajomej blogerki:   Ani (Kury Domowej) 
Zginęła bo nie zapięła pasów bezpieczeństwa...  Bo jechała tylko kawałek... Bo siedziała na tylnej kanapie... Bo...  Za dużo tego bo... 
Popełniła błąd który zapewne niejeden z nas popełnia:


       Nie Zapięła Pasów Bezpieczeństwa !!!


Popełniła błąd za który zapłaciła najwyższą cenę. 
Zapłaciła własnym 
ŻYCIEM !

Dlatego wraz z innymi blogerami podjęliśmy spontanicznie, pod wpływem tej tragedii, decyzję o zrobieniu akcji społecznościowej:

BLOGERZY APELUJĄ - ZAPNIJ PASY !!!

Pierwszą rzeczą jaką zróbcie gdy wsiądziecie do samochodu, nie ważne czy własnego czy do taksówki czy ze znajomymi:

ZAPNIJCIE PASY BEZPIECZEŃSTWA ! 

Pasy bezpieczeństwa nie na darmo mają taką nazwę. One ratują Życie Wasze i Waszych bliskich. I nieważne czy jedziesz setki kilometrów czy setki metrów. Zrób To ! Ktoś na Ciebie czeka i chciałby abyś wrócił do domu cały, zdrowy i co najważniejsze  

ŻYWY !

Drogi Czytelniku, jeżeli możesz udostępnij link do tego wpisu bądź skopiuj tekst (pozwalam) i wklej go na swojej tablicy na Facebooku, Twitterze, Google+, gdzie tylko masz ochotę. Być może w ten sposób uratujemy czyjeś bezcenne Życie ?



Inicjatorzy Akcji "Zapnij Pasy": Anka Calm Down i Van Furio
Projekt i wykonanie logo akcji: Van Furio

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Gdzie ta Zima ?


Gdy piszę tego posta temperatura na dworze to  +5 °C, iście wiosenna (jesienna? ) pogoda, świeci słońce, drzewa, krzewy pączkują i tylko patrzeć kiedy się zazielenią. Narciarze na razie muszą odpuścić bo zaśnieżonych tras w Polsce jak na lekarstwo, tylko te sztucznie  naśnieżane a i to przestaje być dla właścicieli tras opłacalne bo przy dodatniej temperaturze armatek trzeba używać prawie non stop. Ci bardziej zapaleni narciarze wyjeżdżają na lodowce do Austrii, Włoch, w wyższe partie Tatr Słowackich.
Dzieciaki swoje sanki i dupoloty (popularne jabłuszka) wciąż mają schowane w piwnicach. I zamiast zaliczać kolejne zjazdy z "górki na pazurki" siedzą przed komputerami i się nudzą.
Lodowiska to oczywiście tylko te sztuczne w halach i na Stadionie Narodowym przemianowanym na Lodowisko Narodowe. Narodowe nie Narodowe ale w piątki i soboty ma tak królować "Disco Lodowisko", cokolwiek to znaczy :) No i podobno coś na Walentynki szykują :D
Lodowisko Narodowe doczekało się już sabotażu bo zaraz po oficjalnym otwarciu zostało zamknięte. Podobno Ktoś (zapewniam, że to nie ja :) ) posypał taflę lodowiska solą - efekt każdy zna ;)
Cóż, jakoś szczególnie nie tęsknię za mrozami i śnieżycami ale jest pewne, że Zima i tak nas dopadnie. Szkoda tylko, że na Wiosnę :)
Za to w Hameryce to się dzieje, śnieżyce i mrozy do -50°C :P  A wiem, że jak tam spadnie 5cm śniegu to już klęska żywiołowa jest normalnie. I do szkoły nie chodzą i w pracy wolne mają :P
Takie to delikatne te hamerykany są :D :P

źródło zdjęcia: http://wiadomosci.onet.pl
_________________________________________________________________________________
Kiedy Młoda była baardzo młoda :)
Gdzie śpi się najbezpieczniej ? U taty na ręce :*


zdjęcie własne

piątek, 3 stycznia 2014

Postanowienia Noworoczne

Chciałbym Was przeprosić za tak długą absencję na blogu. Okres świąteczno-noworoczny nie należał do łatwych w moim przypadku.

Postanowienia Noworoczne ?
W zasadzie to mam takie dwa najważniejsze:
 - Żyj z całych sił !
 - Bądź szczęśliwy !
Tych zasad będę się trzymał jak tonący brzytwy. Postanowione :)

Życie
Bez względu na to jak ono nam się toczy - żyjemy. I jednak nie wszystko od nas w tym życiu zależy. Czasem to życie płata nam paskudnego figla i śmieje się nam w twarz. Ale my twardo, z uporem maniaka, dążymy do tego aby to życie było dla nas łaskawsze. Aby być SZCZĘŚLIWYM.

Szczęście
Jak bardzo chcemy być być szczęśliwymi ludźmi to wie każde z nas. Szczęście czasem przychodzi niespodziewanie i łapiąc nas za pięty trzyma mocno i nie puszcza. Sprawia, że zasypiamy i budzimy się z uśmiechem na twarzy. I znowu ŻYJEMY.

Moje sny są znowu spokojne, zasypiam i budzę się z uśmiechem na twarzy...


A teraz pora odwiedzić Wasze blogi i nadrobić zaległości w lekturze :D